Zadłużona spółka - odpowiedzialność za długi po zbyciu spółki 

Odpowiedzialność za zobowiązania zadłużonej spółki

Dość często spotykamy się z pytaniami dotyczącymi prawnych aspektów odpowiedzialności za zobowiązania spółki po zbyciu takiej spółki. Jest to problem dość złożony, jednak odpowiadając krótko na tak postawione pytanie wbrew powszechnie panującemu przekonaniu samo zbycie zadłużonej spółki nie uwalnia ustępującego Zarządu od odpowiedzialności. Gdyby tak było wystarczyłoby przepisać spółkę na kogokolwiek. W takiej sytuacji potrzebne jest wykonanie wielu działań. Nie wystarczy znalezienie przypadkowej osoby czy firmy, która taki podmiot przejmie. Warto wiedzieć jakie warunki muszą zostać spełnione aby problem został rozwiązany
JEżeli planujesz pozbyć się zadłużonej spółki zapoznaj się z tymi informacjami 
1. Przejmowanie zadłużonych spółek W internecie znajdziemy mnóstwo ofert tak zwanego przejmowania zadłużonych spółek z reguły w zamian za odpowiednią gratyfikację finansową. Sporo firm czy osób trudniących się tego typu usługami prześciga się nawzajem w zapewnianiu potencjalnych Klientów o tym jaki jest to doskonały sposób na uwolnienie się od wszelkiej odpowiedzialności z tytułu powstałych zobowiązań. Warto wiedzieć jak to jest z tym naprawdę i warto być chociaż trochę świadomym jak wygląda to od strony prawnej. Niestety, mnóstwo firm czy osób zajmujących się przejmowaniem takich spółek nie informuje dokładnie jaka jest prawda. Przede wszystkim nie da się uwolnić od odpowiedzialności za czyn karalny gdy taki czyn został dokonany - a brak złożenia przez Zarząd spółki wniosku o ogłoszenie upadłości jest czynem karalnym wymienionym w art 586 KSH. Dlatego bardzo ważnym czynnikiem w przypadku gdy spółka traci możliwość regulowania zobowiązań jest szybkie podjęcie stosownych kroków.

2. Szybkość podejmowania działań Jeżeli czas określony na złożenie takiego wniosku o upadłość został przekroczony ale nie drastycznie i zwrócimy się do profesjonalistów, dowiemy się czy jest szansa jeszcze wdrażając restrukturyzację aby rzeczywiście tej odpowiedzialności można było uniknąć lub ją zminimalizować. Niestety, dość często da się zaobserwować sytuację gdy Zarząd przez kilka lat nie robi nic w sprawie zadłużenia licząc że sprawa sama się załatwi a gdy zaczynają się problemy dopiero szuka wyjścia. Niestety, w takiej sytuacji nie ma mowy o możliwości skutecznego uwolnienia byłego Zarządu od odpowiedzialności. Chowanie głowy w piasek i próby przeczekania to najgorsze wyjście z sytuacji przy zadłużeniu i dotyczy to długów w spółkach ale i osób fizycznych będących dłużnikami. Różnica jest taka że osoba fizyczna nie odpowiada karnie za doprowadzenie siebie do braku wypłacalności, natomiast Zarząd spółki owszem. Czas na podejmowanie działań jest wtedy, gdy nie jesteśmy w stanie dotrzymać nadchodzącego terminu płatności - wtedy jeszcze można to naprawić.

3. Odpowiedzialność Zarządu i Wspólników Warto wiedzieć, że Wspólnicy spółki z o.o. odpowiadają finansowo do kwoty stanowiącej równowartość posiadanych przez nich udziałów w spółce. Zarząd spółki natomiast odpowiada finansowo do pełnej wartości zobowiązań spółki i nie jest to jedyny rodzaj odpowiedzialności, ponieważ Zarząd spółki ponosi również odpowiedzialność karną jeżeli swoim działaniem przyczynił się do działania na szkodę spółki czy jej wierzycieli. Tę odpowiedzialność ponosi Zarząd, który pełnił funkcję podczas powstania zobowiązania. Prawo przewiduje możliwość egzekwowania solidarnej odpowiedzialności od nowo powołanego Zarządu - tyle, że wiele firm czy osób trudniących się przejęciami zadłużonych spółek do Zarządu powołuje często osoby bezdomne, zadłużone, bez majątku, dochodów co powoduje że praktycznie tej solidarnej odpowiedzialności nowego Zarządu Wierzyciele nie są w stanie wyegzekwować, tak więc cały proces odpowiedzialności wraca do byłego Zarządu.

4. Odpowiedzialność karna Zarządu Opisana tutaj odpowiedzialność finansowa to nie jedyny problem byłego Zarządu. Oczywiście nie zawsze tak się dzieje ale takie zbycie zadłużonej spółki w sytuacji gdy nie ma ona majątku, przychodów ani możliwości uregulowania długów osobie czy firmie, która za drobną kwotę obiecuje uniknięcie odpowiedzialności może być poczytane jako działanie celowe, ukierunkowane na pokrzywdzenie Wierzycieli - oczywiste jest że Nabywca długów nie spłaci. Mamy wtedy do czynienia z tak zwanym zamiarem ewentualnym. Tutaj już mielibyśmy znamiona czynu karalnego z art 300 KK. Warto więc planując zbycie spółki, która posiada zobowiązania kierować się rozsądkiem a nie minimalizacją kosztów, warto postawić na profesjonalistów, którzy informują o wszystkich aspektach i potrafią skutecznie problemy podmiotu rozwiązać w sposób zgodny z obowiązującym prawem - czyli wdrażając restrukturyzację bądź składając skutecznie wniosek o ogłoszenie upadłości spółki jeżeli stan majątkowy spółki na to pozwala. To jedyna możliwość aby uniknąć odpowiedzialności finansowej i karnej.

Co z tego wynika?

Co z tego wynika? Zbycie zadłużonej spółki w sytuacji gdy termin na złożenie wniosku o upadłość dawno upłynął, do tego spółka nie przynosi dochodów, nie posiada majątku, który chociaż w znacznej części pozwalałby na spłatę zobowiązań nie tylko nie uwolni ustępującego Zarządu od odpowiedzialności - taka operacja może być poczytana jako działanie ukierunkowane na pokrzywdzenie Wierzycieli. W takiej sytuacji warto rozważyć, czy próba pozbycia się takiej spółki nie przyniesie Zbywającemu więcej szkody niż pożytku.
Szukaj